|
Co poniektórych widze ponosi. Mecz nie stał na wysokim poziomie, ale wśród tej całej kopaniny Wisła grała piłkę ładniejszą dla oka, częściej była przy piłce, akcje ofensywne kleiły się czasami, ale brakło w tym wszystkim woli walki i pewności w poczynaniach szeregów obronnych. Prawda jest taka, że niektórych trzeba posadzić na ławce i stawiać na młodszych, ambitniejszych, takich którym się chce. W następnym meczu widział bym Boguskiego w miejsce Cantoro, Małeckiego w miejsce Łobodzińskiego, Diaza w miejsce Zieńczuka i Singlara w miejsce Baszczyńskiego. Co do Cantoro i Baszczyńskiego wielu pewnie się nie zgadza, bo oczywiście Baszczu z Wisłą w sercu oraz Cantoro są nie do ruszenia i odgrywają w klubie role Świętych Krów. Ci zawodnicy nie wnoszą nic do zespołu! Wolę oglądać w pierwswzym składzie popełniających błędy zawodników ME, aniżeli ciągle te same gafy, tych samych zawodników. Ponadto wszyscy przyzwyczailiśmy się do gaf jakie popełnia Pawełek. Niestety zbyt dużo indywidualnych błędów wplywa na wyniki drużyny.
Krótko podsumowując mecz... "źle nie było, ale dobrze wcale"! Poprostu kilka pozycji wymaga wzmocnień, albo poprostu świeżej krwi z ME. 20 letni zawodnik może się czegoś nauczyć, bo po 30 to człowiek tylko się wkur... ze swojej nieporadności.
Jedynym wyjściem Skorży w tej sytuacji będzie chyba tylko wprowadzenie paru chłopaków z rezerw... może oni uratują mu tyłek.
|