Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#417
Stary 26.10.2008, 19:06
Czuję olbrzymi niesmak.

Mecz Legii wygrał bez wątpienia Bartłomiej Grzelak - bramka, asysta i ogólnie świetny mecz. Ten sam Grzelak, który w ogóle dzisiaj nie powinien zagrać.

U nas brak Boguskiego dotkliwy, szczególnie było to widoczne gdy wszedł Niedzielan.

Czyli Komisja (L)igi tryumfuje.


Pretensji do Skorży mieć nie można. Zespół był dobrze ustawiony, grał bardzo solidnie. Ale Mucha bronił nieprawdopodobne sytuacje. A my mamy Pawełka, który niby cudownie wybronił jedną okazję, by zaraz potem puścić szmatę.

Co irytowało?

1. Skrzydła, a właściwie ich brak. Łobodziński dzisiaj tragiczny, a osamotniony Baszczu popełniał błędy - choć w ofensywie zrobił znacznie więcej niż Łobo. Zieńczuk był również niewidoczny, a Piotr Brożek w pierwszej połowie zagrał katastrofalnie w obronie. Dopiero wejście Małeckiego z Diazem poprawiło sytuację. Wniosek oczywisty: w następnym meczu Diaz i Małecki powinni zagrać od 1 minuty.

2. Koszmarna gra w środku pola Mauro Cantoro. Lubię Mauro, ale to co dzisiaj grał to była dywersja. Co zdobył piłkę niesamowity dziś Sobolewski, to Cantoro musiał ją stracić. Najczęściej w typowy sposób, robiąc kółeczko. Nonszalanckie podania w poprzek pola, które kończyły się groźnymi kontrami. Co gorsza, najwyraźniej dla Argentyńczyka nie ma teraz alternatywy, skoro Barreto nie dostaje szans od Skorży.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując