ja tam wcale nie jestem przekonany, że ITI przez najbliższe dwa - trzy lata włoży każde możliwe pieniądze na każdym odcinku (w sędziów też) by na siłę i po trupach chcieć tego miszcza i perspektywę LM w następnym roku.
A po co im to teraz?
Stadion rozbierany i przebudowywany - gdzie grać?
Do tego konflikt z kibicami , z których najradykalniejsze jednostki nie kryją, że wykorzystają okazję do odwieszenia zawiasów dla klubu. Cokolwiek rzucić na boisko wystarczy. Nie do upilnowania.
Lepiej zacząć i skończyć budowę, licząc na to że przez ten czas sytuacja znormalnieje.
Legia zacznie być naprawdę groźna gdy zarząd i trybuny pójdą ramię w ramię. Wtedy będzie realnym konkurentem. Na razie w takim szyku idzie Lech i jego bym się bardziej obawiał.
Tak, że sędziowie owszem ważni. Ale najważniejsze jutro to, co w głowach naszych piłkarzy.
Czuję, że źle nie będzie
