w tym meczu nie Legia jest problemem, wystarczy przytoczyć ostatni mecz z ŁKS. Drużyna z dołu tabeli, przez niektórych wyzywana od niezasługujących na grę w tej naszej Ekstraklasie nadrobiła bez większego problemu ambicją i wolą walki do końca lepsze wyszkolenie techniczne warszawian. Ta wyższa klasa Legii nie była aż tak bardzo wysoka by narzucić swój styl, gdy rywal nie odpuści.
No i teraz podstawowe pytanko, jak do meczu podejdą nasi. Jeśli im się będzie chciało i zagrają tak, jak choćby z Arką - to mecz bez historii. Tylko jak te nasze gwiazdki do tego zmusić?
Skorża sobie może cuda wymyślać w motywowaniu i przekonywaniu, a jak szatnia stwierdzi, że nie warto sobie rękawów z wysiłku wyrywać to przejdą trochę obok meczu.
Wnerwiają mnie mocno , jak widzę co niekiedy wyprawiają, choć na innych meczach widać, że potrafią niejedno.
Marchewkę już mają, u nas jak na polskie warunki zarabiają naprawdę nieźle a bogatsze ligi wcale się aż taką kolejką nie ustawiają.
Dobry bat by się niekiedy przydał
edytka:
Zieniu 17 napisał
Motywacji napewno nie zabraknie naszym zawodnikom, wkońcu nie mają jeszcze mistrza i napewno chcą odwetu za te kilka porażek z tamtego sezonu.
No. Pięknie by było , jeśliby tak myśleli. Wtedy mecz wygrany już w szatni.