Cytat:
Gdy Janusz W. objął Świt, wygrał pierwszy mecz z Odrą Wodzisław 3:1. Dziwne rzeczy działy się w czasie drugiego spotkania, z Amicą we Wronkach. Walcząca wówczas o mistrzostwo Polski Amica zaledwie zremisowała na własnym boisku 2:2 z ostatnim Świtem, mimo że goście całą drugą połowę grali w dziesiątkę. Pod koniec meczu obrońcy z Wronek zaczęli popełniać proste błędy. W końcu Paweł Skrzypek źle wybił piłkę z własnego pola karnego, a Artur Wyczałkowski pokonał Grzegorza Szamotulskiego. Wcześniej Amica wygrała wszystkie mecze na własnym boisku, z Wronek punktu nie udało się wywieźć nawet Wiśle Kraków i Groclinowi. Przed meczem Amiki ze Świtem bukmacherzy wycofali to spotkanie z zakładów.
Ówczesny trener Amiki Stefan Majewski powiedział: "Rozegraliśmy najsłabszy mecz w tym sezonie na własnym boisku. W sytuacji, kiedy prowadziliśmy 2:1, nie mieliśmy prawa zremisować. Gdybyśmy wykorzystali te wszystkie sytuacje, to nie musiałbym oceniać postawy obrońców i bramkarza. Czas porozmawiać z zawodnikami". W bramce Amiki stał Szamotulski, w obronie grali: Dariusz Dudka, Veselin Djoković i Paweł Skrzypek.
W kwietniu 2001 r. Majewski również prowadził Amicę i po przegranej 0:1 we Wronkach ze Śląskiem Wrocław stracił tam pracę. Trenerem Śląska był wówczas Janusz Wójcik, a w bramce wrocławian stał Grzegorz Szamotulski.
|
Ma doktor pecha, az mi sie zal go zrobilo, bo nieraz Wojcik sie z niego nabijal w mediach.
Caly tekst
tu