|
No muszę się z Wami podzielić:
Żródło: RMF FM/ Interia.pl
PZPN zalega fiskusowi osiemnaście i pół miliona złotych z tytułu niezapłaconych podatków - dowiedział się reporter RMF FM Daniel Matolicz. Z tego powodu już w poniedziałek Urząd Skarbowy zablokuje konta PZPN - poinformował TVN24.
Tych wielkich nieprawidłowości doliczył się urząd skarbowy, którzy przez ponad dwa lata prowadził kontrolę w siedzibie Związku.
Kontrola zakończyła się wiosną tego roku. Ustaliła, że PZPN ma zaległości z tytułu niezapłaconego VAT-u i podatku dochodowego na kwotę osiemnastu i pół miliona złotych. PZPN postanowił odwołać się od wyniku tej kontroli, między innymi do izby skarbowej, ale bezskutecznie.
czytaj dalej
Jak się nieoficjalnie dowiedział nasz reporter, urząd skarbowy właśnie wydaje decyzję o egzekucji zaległości, a to zapewne spowoduje, że konta PZPN-u wkrótce zostaną zablokowane. Wygląda więc na to, że działacze Polskiego Związku Piłki Nożnej sami sobie właśnie strzelili gola.
Działacze nie tracą jednak rezonu. No i dobrze, co pan ode mnie oczekuje, jakiego komentarza? Niech pan zadzwoni do głównej księgowej, ja nie jestem pracownikiem PZPN-u - tak skomentował informację o podatkowych zaległościach rzecznik piłkarskiego związku Zbigniew Koźmiński:
Dzisiejszy "Dziennik" napisał, że na początku listopada do Polskiego Związku Piłki Nożnej, na polecenie prokuratury mają wejść kontrolerzy skarbowi i sprawdzić 40-milionowy budżet związku. Pretekstem do rozpoczęcia akcji mają być środowe przesłuchania Zdzisława Kręciny, sekretarza generalnego PZPN.
To co ten Koźmiński wygaduje to się nadaje do każdej prasy.
Nagle się okazało że Misie z Miodowej wiszą nie małą kasę i Zbysiu nagle nie jest pracownikiem PZPN.
Żałosny koleżka
|