najlepiej dla nas, jak my wygrywamy a reszta się miedzy sobą tłucze i za kołnierz trzyma

.
Lepsze dla nas byłoby zwycięstwo Bełchatowa i Śląska, czyli automatyczna wpadka dwóch poważnych konkurentów. Przy naszym zwycięstwie w Warszawie tłok za naszymi plecami byłby przesympatyczny z naszego punktu widzenia, a w tym ścisku to może by co chłopaki Tarasiewicza dla siebie ugrali.
Ale niestety nie ma tak, że wszystko będzie się po mojemu układać, Polonia już prowadzi 2-0 po pierwszej połowie i raczej komando Janasa za bardzo jej dziś nie podskoczy.
W Warszawie najprawdopodobniej ugramy remis, co pozwoli utrzymać ten malutki dystansik do Legii (2 punkty to żaden dystans, wygrać trzeba) a Polonia zrówna się z nami punktami.
Sądzę, że w niedzielę na sumie nowenna do Matki Boskiej Różańcowej w intencji spłynięcia jasności na głowę M. Skorży nie zawadzi ani ani
