Wywiad z Filipiakiem
Mówi pan o narażaniu się kibicom, ale czy kiedykolwiek przejmował się pan tym, co oni krzyczą?
Przykro mi, ale nie. Oni to wiedzą, i to ich denerwuje. Moją rolą nie jest schlebianie kibicom. Nie jestem politykiem i nigdy nim nie będę. Czasami muszę ich skrytykować. Bo jak w 60. min. meczu przegrywamy, to na Cracovii stadion zaczyna jeździć i po trenerze i po zawodnikach. Jak ten piłkarz ma grać, gdy za plecami ma kibica, który po nieudanym zagraniu wybucha śmiechem? Z zazdrością patrzyłem, jak Wisła obrywała od Lecha w tyłek, a kibice cały czas dopingowali swoich piłkarzy.
http://ekstraklasa.wp.pl/kat,32294,t...wiadomosc.html
Chyba się Januszek naraził macolubnym.