Problem jest w tym ze solidnych graczy defensywnych mozna jakos jeszcze wyluskac za grosze - z ofensywnymi to zupelnie inna bajka i tu ci 'darmowi' to juz ostro przechodzony towar.
Stad tez zawsze dziwilo mnie, jak lekka reka pozbylismy sie tych, ktorzy wirtuozami nie byli ale jakis poziom jednak prezentowali.(Szymkowiak, Kosa,Paulista)
Niestety Kosowski moze smiac sie do rozpuku - zarabia wiecej, jest lokalna gwiazda, popijajac zimne drinki i wylegujac sie na plazy....a my meczymy sie z Lobo
