Konrad. napisał(a):

Konrad, podziel się z nami towarem.
A na poważnie - fakt, postęp jest. Bo jak pamiętam powiedzonka "nikt nie zapłaci ci tyle, ile Widzew obieca", "bez sianka nie ma granka" - to przypomina się mizeria finansowa polskiej ligi. Teraz warunki licencyjne przywróciły jako-taką normalność.
Problem w tym, że postęp jest niesłychanie wolny. Tak naprawdę to w skali świata jesteśmy dość bogatym krajem (to nie żart) i powinno być to widać w infrastrukturze. Nie tylko stadionowej, ale i treningowej.
Tymczasem w 800-tysięcznym Krakowie brakuje boisk nie tylko dla juniorów, ale i dla zwykłych chłopaków, którzy chcą po lekcjach pograć w piłkę.
Postęp naszej ligi jest tak wolny, że wszyscy nas wyprzedzają.