|
Co jakiś czas mam okazję oglądać na żywo mecze ligi francuskiej, głównie PSG. Jest to klub, który jak na swój budżet to praktycznie co sezon zawodzi i pytanie tylko jak bardzo, natomiast wynika to w dużej mierze z tego, że rywale nie są wcale słabi.
Jak dla mnie nie porównania pomiędzy meczami w Polsce a meczem chociażby PSG-Sochaux, czyli takich drużyn z dolnej strefy średniej ostatnimi czasy. Przede wszystkim gra nie jest szarpana, co chwilę jest jakaś dobra akcja, wymiana kilku podań, która podnosi ciśnienie na trybunach. W naszej lidze takich akcji jest 3-4 w każdej połówce, reszta to większy lub mniejszy przypadek. Generalnie w takich meczach nie ma momentów, gdy NIC się nie dzieje, co u nas jest niestety na porządku dziennym.
I gdyby piłkarze naszej Wisełki biegali tyle co piłkarze takiego Sochaux czy Le Havre i umieli przeprowadzić połowę składnych akcji jakie przeprowadzają piłkarze tych klubów to z pewnością czekalibyśmy jutro na mecz fazy grupowej UEFA a i na mecze przychodziłoby po 15 a nie 10 tysięcy widzów.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|