|
FraMat
No nie tak. Ja nie sugeruje teorii spiskowej, tylko stwierdzam suche fakty, a to jest zasadnicza różnica. Nie ma znaczenia z jakich prawdziwych przyczyn, wypełnia się stary schemat , grożący kolejną destabilizacją w klubie, której powinniśmy unikać jak ognia., gdyż najbardziej Wiśle potrzebna jest stabilizacja i polityka " krok po kroku" do poziomu europejskiego. Przyczyn tych nigdy nie poznamy i krążenie w ich poszukiwaniu, doprowadzić tylko może do kompletnej abstrakcji. Zazwyczaj nigdy nie ma jednej przyczyny a szatnia rzadko kiedy jest jednomyślna, co najwyżej nieliczni mogą zachowywać się nie fair, co i tak rozkłada wtedy resztę zespołu. Ja tylko przedstawiam fakty, świadczące o schemacie sprzed lat, który dla Cupiała zawsze był motywem do zmian, zazwyczaj zbyt pochopnych lub nazbyt częstych i uzmysławiam wszystkim, że bez znaczenia na prawdziwe przyczyny tego schematu, efekt końcowy jest z historii znany wszystkim a piłkarzom, chyba najbardziej, więc myślę, że powinni mieć świadomość tego, co się dzieje i o co mają zawalczyć z Legią.
Podobnie z niesamowitą szczerością piszę o innych sprawach, takich jak, baczenie na przyszłe transfery aby unikać nadmiernych błędów transferowych , co dotyczy się Skorży z Bednarzem, czy w przypadku zaniechań RN WK w tej samej sprawie i innych sprawach, co wielokrotnie bardziej mści się od lat na Wiśle. Brak jest koordynacji i współpracy nad Wisłą ze strony wszystkich. Trener rokujący, nie ma wsparcia transferowego z klubu i świadomie pozbawiony wpływu na nie, marnuje swoją i Wisły szansę na sukces europejski i musi odchodzić bez sensu, gdyż wina nie leży wyłącznie po jednej stronie, lecz jest rozłożona na wszystkich. Bierze się to właśnie z braku wspólnego frontu działań i to działań planowych i profesjonalnych, w trybie " krok po kroku" a nie "wszystko albo nic". Naprawdę da się wypracować i systematycznie realizować, taki plan strategiczny rozwoju klubu na lata, w bezpiecznej formie dla właściciela. A właśnie jego brak i brak wspólnoty działań, odczuwalny jest także przez piłkarzy i stąd ich brak wiary w sukces ostateczny, co owocuje różnymi ich zachowaniami, naturalnymi zresztą, jak np. w przypadku braku konkurencji na ich miejsce w składzie wyjściowym drużyny. Baza szkoleniowa i pustka w rezerwach Wisły, czy podstawowe braki w kadrze zespołu, takie jak piłkarze techniczni i potrafiący kopać piłkę mocno i trafnie, dopełniają obrazu amatorszczyzny uprawianej metodą chybił-trafił, a może się uda dzisiaj tylko. Kolejny przykład z Kokoszką, gdzie wina nie była raczej po stronie Bednarza i Skorży, podobnie jak sprawa umowy o transmisje ze Sport5 itd. itp. Za dużo by znowu pisać aby wyjaśnić, że ja nie tworzę teorii czy czarnych scenariuszy ale jednakowo sprawiedliwie oceniam rzeczywistość, taką jaka ona jest, bez względu kogo dotyczy a na jej podstawie ostrzegam przed konsekwencjami w przyszłości. Liczy się dla mnie Wisła i nic więcej.
Trzeba pokonać Legię, jak się chciało pokonać kluby europejskie w drodze do kasy. Zakończyć mit Odry pechowej i wiosną oddać co się należy Pasom i Leszkom . Tylko i aż tyle. No i miejmy świadomość, że bez wzmocnień Skorża z Bednarzem nie dadzą rady wymogom Cupiała.
Ostatnio edytowane przez kot : 21.10.2008 o godz. 23:45.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|