Wyświetl pojedynczy post
M89
Senior Member
 
Od: 01.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#754
Stary 21.10.2008, 15:28
3rider napisał(a):Wyświetl post
Skoro w tej rundzie poszlo 6tys karnetow, a frekwencja w lidze i tak jest ponizej 11.000 to jaki jest cel przeprowadzki (pytanie retoryczne jak dla mnie). Bo Canal Plus nie moze ustawic kamer na podnosnikach? Czy moze chodzi o 50-ciu "vipow", ktorzy i tak nasz klub maja w powazaniu? A moze chodzi o dziennikarzy, ktorzy nie moga pracowac w Okraglaku? Wszystkie te trzy "problemy" sa przy odrobinie wysilku do zneutralizowania.

Kto w tym calym interesie sie liczy? Bo kibice Wisly dla warszawskiej wierchuszki w zarzadzie na pewno nie. Mecze we Wroclawiu przez rok to jest abstrakcja zupelna. Bedziemy mieli 900 kibicow i nie wiem z czego sie cieszysz wislatsw, bo chyba nie do konca kapujesz sytuacje. A dopingu nie bedzie zadnego sensownego. I niech sie nikt o te slowa nie obraza w Wrocku czy cos, po prostu tak to bedzie wygladalo, ludzie nie maja kasy. Jesli ktos wierzy, ze z Krakowa pojedzie 5.000 ludzi pociagami specjalnymi to moze powinien sprobowac sil w literaturze sci-fi.

Nie wyobrazam sobie Wisly poza Krakowem.
Uderzyłeś w sedno sprawy. Do problemów opisanych przez Ciebie dodałbym jeszcze ten "gigantyczny plac budowy", którym ma być w przyszłym roku nasz stadion. Nie do końca to rozumiem - skoro trybuny D i E dało się robić w czysty sposób, to dlaczego nie można tak zbudować C/AB? Wiadomo - na bardziej skomplikowane operacje w stylu zakładania dachu można byłoby się wyprowadzić, ale to nie więcej niż miesiąc, czyli 3-4 mecze! Tak samo z planowanym obniżaniem murawy - przecież z powodzeniem można by to było zrobić w przerwie letniej. Na prawdę nie rozumiem tego co się teraz dzieje, zarówno ze strony działaczy, jak i miasta. Miasto robi to wszystko jakby miało w dupie, czy Wisła będzie grać w Krakowie, czy nie, a nasi działacze najwyraźniej mają w dupie to, czy na mecze będą przychodzić kibice. Ceny biletów na jesień podnieśli i swoje zarobili...

A tak btw to odnoszę wrażenie, że sektor C spokojnie mógł zostać wyburzony po rundzie jesiennej obecnego sezonu, albo najwyżej w okolicach początku października.

Reasumując - coraz bardziej mnie to wszystko niepokoi. Z jednej strony wychodzę z założenia, że nie ważne jak, ważne żeby było. Żyjemy w chorym kraju i to, że za 2 lata będziemy mieć (oby...) skończony stadion należy uznać za sukces. Z drugiej strony nie wiem, czy jest to warte minimalizacji praktycznie do zera szans na mistrzostwo zarówno w tym, jak i w następnym sezonie. Poza tym - kibicowsko zdecydowany, bardzo duży krok w tył.

Po burzy słońce wychodzi zza chmur...
Odpowiedz cytując