Wyświetl pojedynczy post
nesta
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Galicja

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2151
Stary 21.10.2008, 15:00
No ja podobnie jak Marszalek, cisnienie mi sie podnosi na meczach z Legia, Lechem, Cracovia, ale na reszte to tak ide z rutyny, z przyzwyczajenia, bardziej poogladac mecz, bo to fajna rozrywka, posmiac sie z kolegami. Czym tu sie podniecac, takim poziomiem pilki ? Prymitywami na trybunach co udaja malpe jak widza czarnoskorego zawodnika ? Ostatnio powiedzialem jednemu z B, co zachowywal sie jakby z buszu wrocil jak Arboleda mial pilke, ze ciekawe jakby sie czuli Cleber, Marcelo gdyby w ich strone ktos wydawal takie odglosy. Tak, ze naprawde czasem mnie to tak zniecheca, ze w ogole mi sie nie chce isc na mecz do tego buractwa..

Wszyscy trwaja w jakiejs dziwnej iluzji, ze jest dobrze, ze jest coraz lepiej. Ale rzeczywistosc jest zgola inna. Na polska lige w ogole nie da sie patrzec, na reprezentacje to samo. Wszystko takie toporne, ciezkie, nie umieja wymienic 3-4 podan z pierwszej pilki, bo nikt ich w zyciu tego nie nauczyl tylko biegal po gorach, albo sami zawodnicy mieli to w d... i woleli isc sie napic jak polowa tego prostego narodu. Z calej pierwszej 11 moze 3 pilkarzy (Boguski, Brozek, Cantoro) ma umiejetnosci techniczne na srednim europejskim poziomie, reszta to w ogole tragedia jak i cala ta liga. TT, ktory zbiera baty od kazdego w lidze angielskiej bez wiekszego wysilku, grajac na pol gwizdka wywiozl stad remis. A pilkarzom wcale nie zalezalo na awansie, bo dzieki temu pozbyliby sie wreszcie Ramosa, zagrali na zasadzie jak sie uda to dobrze jak nie to nie.
Ostatnio edytowane przez nesta : 21.10.2008 o godz. 15:05.
Odpowiedz cytując