|
Eustachy
gdybyśmy w składzie mieli jeszcze jednego sensownego napastnika czy skrzydłowego, to Wisła nie byłaby na poziomie ostatniej druzyny Premiership ale co najwyżej przedostatniej.
Niewielka zmiana.
Moglbyśmy marzyć co najwyżej o zwycięstwie nad jakimiś nieprzygotowanymi do sezonu europejskimi frajerami.
I tak nalezy podchodzić do ewentalnych marzeń o jakimkolwiek awansie do czegokolwiek w przyszłym roku.
Dopóki nie zrobimy tego, co zrobił w ubiegłym roku taki CFR Cluj (oparcie składu na profesjonalnych, przygotowanych do walki na każdym metrze boiska przez caly mecz, piłkarzach z bardzo dobrej ligi portugalskiej z wyjatkiem dwóch bardzo dobrych Rumunów), będziemy ciągnęli tematy pelne rozczarowania.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|