Wyświetl pojedynczy post
wyar
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: aktualnie ?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2146
Stary 20.10.2008, 19:15
Cytat:
Procedury są przewidziałem w złym traktacie z Lizbony . Obecnie ciężko być w 100 % pewnym , ponieważ nie było jeszcze takiego precedensu , ale zapewne należy odwołać się poprzez analogie do przepisów prawa międzynarodowego .
Cytat:
Dobrze by też było się zastanowić jaki % prawa wspólnotowego bądź unijnego godzi w nasz interes narodowy , oraz czym on tak naprawdę jest ten interes .
Cytat:
Właśnie dzięki integracji europejskiej na starym kontynencie nie załatwia się i oby nigdy się już nie załatwiało sporów przy pomocy ,,miecza" , tylko na międzyrządowych i ponadnarodowych forach i płaszczyznach lub przed europejskimi trybunałami .
O jak ja lubie z wieczora zasiasc i posmiac sie... Z reguly najpierw czytam nasze media,pozniej rzut oka na moje ulubione zagraniczne,a pozniej szybciutko na stronke Wisly,poczytac moich ulubionych politrukow. To np. zdanie (ale i powysze)jest po prostu pysznie bezsensowne :
Cytat:
Błędnym założeniem jest , że na wejście TzL w życie zależy tylko albo przedewszystkim Francji i RFN .
Na tym powinno zależeć każdemu , kto widzi szansę na silną i zjednoczoną Europę obojętnie czy jest on obywatelem Francji czy Niemiec .
Blednym zalozeniem,wicie rozumicie,jest to,ze zalezy na czyms tam tylko albo przede wszystkim Francji i Niemcom,bo powinno zalezec na tym kazdemu,obojetnie czy... Francuzowi czy Niemcowi.
Nie czepiam sie literowek (te zdarzaja sie kazdemu),ani bledow stylistycznych - zauwazcie jednak,jak beznadziejni politrucy unijni sa wychowcami ludu,.A czym tak naprawde jest interes ludu ? Czym tak naprawde jest nasz interes narodowy ? Otoz politrucy wszystkich szczebli,kiedy sie juz polaczyli,wskaza Wam (Nam) nowy cel uniformizacyjny - interesy narodow panstw europejskich...
Boze,naprawde placze ze smiechu...
Mieszanina nonsensow,kompletnych bredni zatuszowanych tym samym,napuszonym jezykiem,ktorym opisywali to,badz w ktorym przemawiali wszyscy zmieniacze swiata od jego zarania... Zawsze to oni wiedzieli,jak bedzie lepiej innym - i za kazdym razem ich "koncepcje" spelzaly na niczym - oprocz ofiar otumanionych i biernych ludzi.Za kazdym razem mialo byc inaczej - a bylo tak samo.
Dlatego jedno jest pewne,Sambo - kolega Mareq nie wie o czym pisze - czy bylby marksista,liberalem,eurofilem czy faszysta...
You'll never know...