|
Kaluzny do momentu jak mu palma z powodu Bundesligi nie odbila,to byl prawdziwym walczakiem,zawsze sie wstawił za kolegą,naprawde dawal z siebie max,
A ze potem juz mu sie niechcialo,osobiscie mi to troche sie jednak w oczy rzucilo,w kontekscie caloksztaltu pobytu u nas ,bo mogl jednak zachowywywac sie wtedy inaczej.
|