lucekj napisał(a):

byl w slaszej dyspozycji, zreszta zaraz po odejsciu juz w neimczech gral kiche....
Radek wkladal serce w gre, chyba nie zapomneiliscie o tym...
|
Oczywiście dlatego Tatę jako człowieka lubiłem bardziej niż Dudkę: pierwsze głośne info o Radku to, ze przywalił Koziołowi w szatni za brak zaangażowania w grę, a o Darku, że rozjechał podchmielonego gościa.
No i do dziś za największy przejaw wielkiego serca do gry uważam własnoręczne znoszenie kontuzjowanego przeciwnika z boiska

( w jakim to meczu Tata robił? czyżby z Polonią W.?)