Wyświetl pojedynczy post
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4279
Stary 19.10.2008, 19:44
flamengista napisał(a):Wyświetl post
(...)
Uwazam, ze przedkladanie rozmaitych przykladow jest ok i zawsze cos wnosi do dyskusji.
Nie pochwalam jednak budowania calej filozofii w oparciu o podawanie przykladow.
To ze cos sie udalo Stefanowi, nie oznacza ze z Waclawem bedzie identycznie, zwlaszcza ze zawsze mozna z rekawa wyjac przyklad Miroslawa, ktoremu tez mialo sie udac, a jednak zupelnie zawiodl

Zienczuk w momencie gdy przechodzil z Amici do Wisly, rzeczywiscie byl uwazany za najlepszego lewoskrzydlowego. Wiesz dlaczego ? Bo strzelal duzo bramek i zaliczal sporo asyst. W Wisle tez absolutnie nie mial "fatalnego poczatku". Osiem bramek okraszonych kilkoma asystami - tak wyladaly jego poczatki w druzynie Kasperczaka. Chyba kazdy z nas dalby bardzo wiele, zeby tak samo "fatalne poczatki" mial tutaj Lobo ?
Wracajac do Lobodzinskiego, powiedz mi jak to jest ze zawodnik rzekomo uznawany za najlepszego prawoskrzydlowego, przed przejsciem do Wisly przez cala runde nie potrafil zdobyc ani jednej bramki czy chocby zaliczyc asyste ? Rozumiem, ze wielu moze miec i ma z tym klopoty, ale chyba nie najlepszy ? No tak, zaraz pewnie sie dowiem, ze juz wowczas byl na etapie "odblokowywania"
Wskazujesz na sluszny wzrost Lobodzinskiego, ale czy potrafisz wskazac choc jeden mecz, w ktorym pan Wojciech zrobil z niego uzytek ? Zdobyl gola, lub idealnie zgral komus pilke w odpowiednim momencie ? A moze jednak uczciwiej byloby napisac, ze Lobo glowa grac nie potrafi ? Jak siegam pamiecia, to tylko raz widzialem Lobodzinskiego glowkujacego w kierunku bramki, a mialo to miejsce w zremisowanym meczu z Odra, kiedy w niewyjasnionych okolicznosciach fatalnie przestrzelil z 3 metrow
W meczu z Beitarem wyszla chlopakowi jedna "przerzutka", ale nie bralbym tego spotkania zbyt powaznie, bo to byly takie zawody, w ktorych nawet Niedzielan strzelil gola, a to dlatego ze cala ich defensywa byla wiecej niz tylko smieszna. Jakos w lidze chlopaki juz takich numerow od baaardzo dawna powtorzyc nie moga. Jesli juz mowa o pucharach, to warto pamietac o rewanzu z Barca, kiedy to Lobo w swoim stylu (wyrzucajac pilke za bramke) zmarnowal dwie swietne sytuacje strzeleckie. Wiem, kazdy moze powiedziec, ze to przeciez byla Wielka Barca, ale zeby dwukrotnie z kilku metrow nie trafic nawet w swiatlo bramki, to chyba tylko Lobo potrafi.

Ciekawe czy jak Lobo za rok/dwa bedzie gral tak samo jak teraz, to tobie nie bedzie czasem wstyd
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 19.10.2008 o godz. 19:51.
Odpowiedz cytując