harthausen napisał(a):

a z jaka to była okazja, by sobie trzy dni na Pradze poświętować ? Czy oni już tak "bez okazji" to też okazja ?
|
Na Pradze podobno czesto mozna spotkac Grzelaka i kolegow. Nie maja tam partnerek ( stalych

? ), na zakupy tam nie jezdza wiec wychodzi na to ze chleja bo pilkarz nie wielblad

Ogolnie grupowo hasaja po tej czesci Warszawy wiec cos musi w tym byc.
Lech to dziwna druzyna, jak juz pisalem moze i umiejetnosci sa ale...trener i mentalnosc za slaba na MP.
Ruch zaprezentowal sie poprawnie, nie bylo to cos wielkiego ale widac tyle wystarczylo na Lecha.
PS: Jak wygladaja plecy Lecha?, juz pazdziernik a jeszcze ich nie widzialem....