|
lucekij
Nie wiem co z transferami ma wspólnego miejsce przebywania, ale może niektórym trzeba innego spojrzenia na Wisłę, niż tylko z opłotków krajowej piłki. Tak bardzo bym chciał aby tak kibice jak i radcy klubowi zauważyli, że Wisła za Cupiała ma tylko jeden cel od początku - LM i UEFA czyli właśnie te inne realia finansowo-sportowe, niż te z opłotków krańcowej statystyki rankingu polskiej piłki klubowej w Europie. Do tej pory do Cupiała docierało, że trafiał na Barcelony i Reale, ale gdy tylko przyszło Tibilisi, to byliśmy o krok od odejścia Cupiała z Wisły i bankructwa Wisły. Zechciejcie zauważyć i wreszcie zrozumieć Cupiała, że tym razem nie wybaczy Skorży odpadnięcia z klubami z naszego regionu a nawet EuroAzjatyckiego w walce o LM czy UEFA, przy zmienionych w nowym roku zasadach gry w LM i UEFA. Nie ma tu znaczenia, czy klub popełni takie czy inne błędy transferowe, bo Cupiał z największym budżetem klubowym w kraju tego nie zrozumie i nie wybaczy nikomu. Dlatego tak ważne jest moje podstawowe pytanie - kto po Brożku ? Bo po Żurawiu i Franku był Brożek a teraz po Brożku jest Niedzielan. Dyskusja nad czepianiem się pierdól typu, czy Kryszał blokował Brożka czy nie, nie jest sensem mojej wypowiedzi. Jej sensem jest to, że Kryszał,Switlica,Dawidowski,Matusiak,Niedzielan i inni blokowali i nadal blokują miejsce klasowemu partnerowi Brożka a ich kontrakty uniemożliwiały i uniemożliwiają pojawienie się napastnika lepszego od Brożka, aby Wisła mogła wreszcie spełnić marzenie Cupiała o LM i kasie z niej płynącej. A tu miast partrner dla Brożka, mamy zapowiedź odejście Brożka. To samo dotyczy innych piłkarzy niż napastnicy w naszym klubie. Kasa jest drastycznie marnotrawiona na abstrakcyjną ilość pomyłek transferowych, których to transferów i wzmocnień, jedynym kryterium powinna być możliwość gry na poziomie europejskim, a nie czy dany piłkarz w naszych opłotkach wystarcza na grę o mistrza czy też nie i czy uda się go jeszcze naprawić czy też nie. A już rokowanie na podstawie połowy udanego sezonu w karierze piłkarza a czasem nawet jednego udanego meczu, że warto na takiego piłkarza stawiać, jest myśleniem utopijnym i z profesjonalizmem nie mającym nic a nic wspólnego. Kluby mistrzowskie w Europie nigdy nie działają w transferach na zasadach, darmowego chybił-trafił i Wisła tylko dzięki marności nad marnościami naszej ligi, może nadal walczyć o mistrza ale już z pucharów europejskich odpada zawsze i jednakowo.
Ostatnio edytowane przez kot : 19.10.2008 o godz. 17:03.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|