Wyświetl pojedynczy post
Jery
Senior Member
 
Od: 11.2002
Skąd: Krakow D-303

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2140
Stary 19.10.2008, 16:25
Mareq napisał(a):Wyświetl post
Jest
Tak samo jak w pierwszym głosowaniu tak i w trzecim czy czwartym głos należy do ludzi .
Jest oczywistą sprawą , że nikt nie przeprowadzi referendum trzeci czy czwarty raz nad tą samą sprawą .
Nawet drugie referendum będzie przeprowadzone po uzyskaniu pewnych zmian w ,,okolicach okołotraktatowych" .
Czyli naprawdę myślisz, że powtórne głosowanie nie ze względów formalnych jest zgodne z regułami demokracj? A co w takim razie z wyborami. Skoro uważasz, że można przeprowadzać referenda "do skutku" to może również w wyborach będziemy głosowali dopuki doputy nie wygra partia odpowiedająca panom z UE? Sprawa jest prosta. Powtarzanie referendum czy jakiegokolwiek innego głosowania ze względu na naciski polityczne jest sprzeczne z zasadami demokracji, to oczywiste. Jeżeli uważasz inaczej to nie rozumiesz znaczenia słowa demokracja. Masz jakieś ciągotki totalitarne?

Cytat:
Po pierwsze powtarzanie referendum stało się regułą już po drugim takim przypadku
Po drugie głosowania na ,,nie" w stosunku do TzL nie nazwał bym wetem i jak już wcześniej wspomniałem decyzja należy do Irlandii a konkretnie do Irlandczyków .
Nie będą chcieli tego traktatu to nie wejdzie on w życie w stosnku do całej Unii albo wejdzie w życie koncepcja reformująca oscylująca około zasady ,,wzocnionej współpracy" pozostawiająca Irlandię na uboczu , co biorąc pod uwagę sytuację polityczną jest całkowicie nierealny .
Wierze jednak , że Irlandczycy postąpią tak jak w przypadku Nicei(tak wielbionej tutaj przez wiele osób ) i w drugim głosowaniu wyrażą zgodę na ratyfikację traktatu .
I Ty nie widzisz w tym nic złego? Przecież jeśli koncepcja "wzmocnionej współpracy" przejdzie, w co wątpie, to będzie to całkowite zaprzeczenie idei UE. Albo zakładamy, że UE jest demokratyczną wspólnotą, albo że to dziwny twór pod przywództwem Niemiec i Francji, które decydują o wszystkim i zdanie innych się nie liczy. A jak ktoś chce inaczej to przykłada się mu pistolet do głowy...

Nie ważne kto będzie rządził w Polsce, ale wyobraź sobie, że Twoje przekonania i zdanie partii rządzącej, na którą głosowałeś dotyczące wewnętrzynach spraw Polski będą ignorowane przez "silniejszych" w UE. Zresztą sytuacja ta jest nieunikniona, ponieważ nasze interesy narodowe w dużej części są sprzeczne z interesami innych państw. Tak było i będzie zawsze. Sprawa Irlandii to wg mnie początek. Więc życzę Ci Mareq'u żebyś się nie obudził z ręką w nocniku.

Pozdrawiam