Wyświetl pojedynczy post
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#89
Stary 19.10.2008, 14:20
irman napisał(a):Wyświetl post
No przecież Łobo i Mauro nie mogą stracić kasy za wyjściowe w pierwszym składzie. Widzę, że wielu cały czas nie rozumie jak u nas działa ustalenie składu meczowego.
Akurat osoby Cantoro i jego wystepu w tym meczu, nie odbieralbym tak jednoznacznie negatywnie, a to dlatego ze zwyczajnie nie bardzo mozna bylo grac kims innym - Jirsak nadal kontuzjowany.
Ale masz racje, tam gdzie konczy sie logika, czlowiek zaczyna szukac alternatywnych wyjasnien i system ustalania skladu na podstawie tzw. wyjsciowek, smialo moze jednym z takowych byc.
Zwlaszcza, ze wpuszczanie Niedzielana w kazdym meczu na piec minut przed koncem, wyglada cokolwiek podejrzanie

Ja do alogicznych prob wyjasnien, dorzucilbym jeszcze dwie ewentualnosci. Byc moze Skorza ustala sklad poprzez pryzmat... politycznych przekonan Nigdy nie zapomne jego publicznej agitacji jednej z partii i tego jak z Dudka i innymi pilkarzami, szli do glosowania pod haslem ratowania Polski. Byc moze Ci, ktorzy wzieli udzial w glosowaniu, juz zawsze beda mieli blizej do pierwszego skladu

A teraz juz bardziej serio. Wiadomo ze kazdemu trenerowi, nie jest latwo przyznac sie do swoich pomylek. Beenhakker tez bardzo powoli wycofywal sie z takiego Matusiaka, a teraz byc moze robi to samo z Lobodzinskim (ostatnio juz tylko lawa lub trybuny).
Skorza, ktory zapewne przez dlugi okres co do slusznosci zakupu Loba przekonywal w klubie wiele osob z RN na czele, na pewno bedzie czekal jeszcze bardzo dlugo na "przelamanie" Wojtka.
Wliczajac ostatni okres jego gry w Zaglebiu, juz blisko od dwoch lat w kolko slucham o rychlym nadejsciu przelamania. Spodziewam sie, ze teraz czekaja nas jeszcze co najmniej kolejne dwa takie lata. Moze w miedzyczasie nasz bohater znowu zaliczy ze dwie przypadkowe asysty, albo nawet strzeli gola (podczas gdy Maly lub ktos inny wchodzac na koncowki bedzie mail 3 razy lepszy bilans...) i wielu orzeknie, ze tak dlugo oczekiwana chwila wlasnie nadzeszla, ale to bedzie falszywy alarm i w kolejnych spotkaniach nastapi powrot do normy, co juz zreszta przerabialismy kilkadziesiat spotkan temu po slawetnych derbach Krakowa.
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 19.10.2008 o godz. 14:33.
Odpowiedz cytując