|
Ja podtrzymuje swoje zdanie. Łobo dziś grał bardzo dobrze, w końcu wygrywał pojedynki jeden na jeden. A Brożek truchtał cały mecz. Dwa razy przyspieszył to raz padła bramka Boguskiego, a drugi przekiwał paru gości i zmarnował dobrą okazję. Ale albo był zmęczony po reprze albo mu się nie chciało biegać. W poprzednich meczach cały czas nekał obrońców, wychodził na pozycję, dziśtego nie było. Bramkę władował bo w tej chwili jest graczem takiej klasy, że w naszej lidze może niektórym drużynom strzelać bramki na stojąco będąc zmęczonym po reprezentacji.
Ostatnio edytowane przez Awe : 18.10.2008 o godz. 22:30.
Po burzy słońce wychodzi zza chmur,
i nad Krakowem zaświeci znów.
O jednym marzę, o jednym wciąż śnię,
Mistrzem będzie Wisełka, na pewno to wiem.
Życie bym dał, za krakowską Wisłę
O jakże bym chciał, by znów była mistrzem
O jakże bym chciał
|