Wyświetl pojedynczy post
Uran235
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2084
Stary 18.10.2008, 21:25
flamengista napisał(a):Wyświetl post
Darku,

przecież tu nie chodzi o to, że do nas przyjdzie Christiano Ronaldo. Natomiast o wiele łatwiej będzie pozyskać zawodników pokroju Clebera. To już sporo.

Jeśli przy tym skończy się sytuacja, że byle kmiotek z ligi francuskiej, włoskiej czy niemieckiej będzie takim krezusem, że nasi najlepsi grajkowie będą tylko marzyć o siedzeniu tam na ławie - to zawodnicy pokroju Pawła Brożka, Roberta Lewandowskiego czy Rafała Boguskiego 2 razy się zastanowią, zanim wyjadą.

I wcale nie są to mrzonki - ten kryzys musi się odbić na zawodowym futbolu, a wynagrodzenia piłkarzy osiągnęły chyba granice absurdu.
Zupełnie się z Tobą nie zgadzam. Tzn.- oczywiście, kryzys odbije się na zawodowym futbolu, ale na całym zawodowym futbolu, a nie tylko na dużych/zachodnich klubach. Na pewno problem ten dotknie Chelsea, dotknie Manchester, dotknie też takie HSV, czy Eintracht, ale dotknie również Wisłę, Legię, Lecha itd. Nie rozumiem czemu sądzisz, że takie np. kluby Bundesligi nagle stracą pieniądze. Kryzys w pierwszej kolejności dotknie Anglików, ale nie w ten sposób, w jaki sugerują pismaki. Wiadomo, że kluby Brytyjskie + Real, Barca i może jeszcze kilka klubów zaciągają wielkie kredyty na wielkie transfery. Tylko w jaki sposób kryzys wpływa na już zaciągnięte pożyczki- w żaden, bo największe kluby zadłużenie obsługują zgodnie z planem. Jedyne co może się stać, to niechęć banków do dawania nowych dużych pożyczek. Ale i to jest mało prawdopodobne. Powód jest prosty. To analfabeci pracujący w gazetach, którzy szukają na siłę sensacji potęgują kryzys. To oni wprowadzają niepokój na rynkach i strach przed inwestowaniem. Ale bankowcy nie są głupi i wiedzą, że pieniądz musi na siebie zarabiać, musi być w ruchu. Wobec zastojów w różnych branżach, windowania cen niektórych usług i produktów, przy jednoczesnej niepewnej sytuacji na związanych z tym rynkach, sport jawi się jako jeden z niewielu pewnych interesów. Ludzie wobec paniki wywołanej tym kryzysem oszczędzają na jedzeniu, ubraniach usługach itd. Ale nie będą oszczędzać na sporcie, bo sport to nie kino, to nie teatr, Kibic jest emocjonalnie przywiązany do klubu i nie będzie oszczędzał na swojej miłości. Biorąc pod uwagę jakie zyski generuje piłka nożna i fakt, że zyski te z roku na rok są coraz większe, nawet wobec kryzysu ta branża wydaje się bezpieczną inwestycją, bo w najgorszym wypadku kwoty, którymi obraca się w futbolu przestaną rosnąć i utrzymają się na tym samym poziomie. De facto kłopoty dopadną tych, którzy już są w kłopotach, a reszta będzie się trzymać równie dobrze, jak przed kryzysem. Biorąc pod uwagę, że akurat rynek niemiecki jest najbardziej prężny pod względem przychodów w futbolu, nie ma co liczyć, że Bundesliga przestanie podbierać nam piłkarzy. Kryzys dopadnie tych Anglików, którzy mają problemy z przychodami, a tym samym nie będą wiarygodnymi kredytobiorcami( co oznacza, że przestaną wydawać miliony i przepłacać, ale nie znaczy, że zaczną pozbywać się piłkarzy). Do tego warto zauważyć, że rynek brytyjski jest dosyć hermetyczny i brytole obracją dużymi kwotami tylko we własnym gronie, co oznacza, że jesli duży ma kasę, to mały też coś dostanie. Kryzys dopadnie też Austriaków, Polaków, Belgów, Holendrów, może Portugalczyków, czyli ligi nie dość prężne, aby gwarantować odzyskanie pożyczonych pieniędzy. Prawdopodobnie również słabsze kluby francuskie i Włoskie padną ofiarą tej sytuacji, bo tam kluby mają problemy z bankami nawet bez kryzysów, ale kryzys ominie największe kluby, bo one gwarantują dochód. Trudno wyrokować co będzie z klubami pokroju Szachtara, czy Seauy, które są finansowane z keszeni miliarderów. Z jednej strony są oni niezależni od kredytów, ale z drugiej strony sytuacja na rynkach i giełdach wpływa na stan majątkowy bogaczy i to dosyć znacznie.

W skrócie- kluby, które generują zyski śpią spokojnie, kluby, które sprzedają piłkarzy do wielkich klubów, też mają zagwarantowane prztrwanie. Kryzys odbije się tylko na tych, którzy mają ambicję, ale nie mają pozycji, innymi słowy na próbujących się wybić.

Bardziej w temacie ekstraklasy:
[napinka mode on]Lidera mamy... [napinka mode off]
Poza tym kilka fajnych spotkań było w tej kolejce i to zaskakująco ze strony kiepskich drużyn. O ile spodziewałem się, że Bełchatów i Polonia to będzie dobry, mecz bo tym drużynom piłka nie przeszkadza, potrafią konstruować, a nie tylko kontrować, o tyle zaskoczył mnie mecz Odra- Jaga. Poziom kiepski, ale bardzo dobre tempo, całkiem sporo sytuacji, może nie setek ale zawsze. Legii nie widziałem, więc się nie wypowiem. Teraz tylko liczyć, że i Leszek wtopi.
Odpowiedz cytując