|
Ten mecz mozna okreslic jednym slowem. Meczarnia. Inaczej mowiac, z atrakcyjnoscia nie mial za wiele wspolnego. Obie bramki padly w dosc szczesliwych okolicznosciach. Pierwsza to zupelny przypadek, a przy drugiej bramkarz puscil niezlego klopsa. Nie mozna jednak przesadnie narzekac, bo naszym celem do konca rundy jesiennej powinno byc przede wszystkim systematyczne gromadzenie punktow.
Najwiekszym minusem calego spotkania jest dla mnie fakt, ze Malecki po raz kolejny przygrywa rywalizacje z bezproduktywnym i bezuzytecznym Lobodzinskim. Patryk zaliczyl dzis jedna asyste, choc niewiele braklo, by mial ich na koncie trzy, gdyby Sobol i Brozek w dwoch sytuacjach zachowali sie lepiej po jego b.dobrych dograniach. Watpie wszakze by jego notowania wzrosly choc minimalnie.
Wlasciwie moge sie z kazdym zalozyc, ze dopoki Skorza bedzie trenerem, Lobo o miejsce w skaldzie moze byc spokojny, a my przez to bedziemy tracic i sportowo i finansowo (czyt.kontrak motywacyjny). Szkoda.
|