|
a nikt z Was nie wpadl na pomysl ze firmy widzac jaka jest sytuacja, probują jak najwiecej wyciagnac od zleceniodawcy? zostal wyznaczony budzet na tą modyfikacje, wykonawcy przesadzili z wyceną, chcieli sie nachapac wiec nie wygral zaden, w czasie sie to rozciaga, ale czy walka z hienami i oszczednosc swoich pieniedzy to czyn kwalifikowany na szkode spoleczną?
|