felipe napisał(a):

wolfy,
możliwość powtarzania głosowania to zapis w irlandzkiej Konstytucji - jest to zatem prawo, które ONI SAMI sobie zafundowali. Trudno się zatem dziwić, że Bruksela naciska, by referendum powtórzyć - nie robi jednak nic niemoralnego, po prostu wykorzystuje takie a nie inne regulacje WEWNĘTRZNE państwa członkowskiego by przeforsować swoje stanowisko . I ma do tego prawo.
Także komentować co najwyżej możemy ustrojodawce irlandzkiego. Bo to raczej on podważał znaczenie głosu ludu...
Zaznaczam, mówię to obiektywnie, pomimo swojego eurosceptycyzmu
|
felipe - to nie jest tak. W pewnym momencie rozdzielasz prawo od polityki.
Jeśłi słyszysz tu i ówdzie, że przepisy są po to, żeby je łamać - to mozna śmiało powiedzieć, że przepisy są po to, żeby je zmieniać.
Przykład jest u nas - ekstradycja własnego obywatela. Mieliśmy zapis w konstytucji, że Polaka nie wolno wydalić z kraju i co? I po zapisie jest wspomnienie. Komu możemy podziękować? Oczywiscie że UE
Prawo jest tylko instrumentem - to jest rzecz o której sie nie mówi, bo w dobie pozytywizmu prawniczego, prawo służy li tylko do ujarzmiania ludzi przez establishment - który wmawia wszystkim, że jest święte. A wcale takie nie jest.
Nie wiem, czy w konstytucji Irlandzkiej jest zapis o powtarzalności - nie sądzę - bo byłby bezsens.
Chodzi o bezczelny, łamiący standardy komunistyczny zamordyzm Niemiec i Francji i o nic więcej.
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43