Ja nigdy nie zanosilem żadnych papierów ze studiów...
Na pierwszym roku pamiętam, że dzwonili (sic!) pytać co ze mną. Gdy odpowiedziałem to kazali dowieźć zaświadczenie i tyle krzyku.
Na 2,3 roku też się nie fatygowałem do WKU, bez konsekwencji.
Teraz jestem na 4 i też nie planuję wyprawy na Rakowicką
Podsumowująć - nie spinać się, jeśli faktycznie studiujecie to nic Wam nie zrobią!