|
Ja tam nie obwiniam Boruca ani żadnego innego grajka..
Te 2 bramki to zwykły przypadek i mega farty, tym bardziej przy 1 bramce kiedy Arturowi odbiła się niefortunnie piłka od korka. Przy drugiej też ostre zamieszanie, jakieś słupki, odbijanki... były przypadki w meczach gdzie w jednej minucie strzelano 3 bramki,cóż taka jest piłka..
No ale do kogoś trzeba się dojebać, najłatwiej kozła ofiarnego znaleść między słupkami.
kibicowsko klasa sama w sobie, wyjazd i od razu kumata i konkretna ekipa... a nie ciągłe pedalskie "leo leo leeeo"
Ostatnio edytowane przez SpoXsteR : 16.10.2008 o godz. 17:07.
|