flamengista napisał(a):

Tak, tego należy oczekiwać od najlepszych bramkarzy. A do takiego poziomu ponoć aspiruje nasz Boruc.
Przy czym wygrać mecz to u bramkarza oznacza - wyciągnąć kilka setek i zachować czyste konto, dzięki czemu jego drużyna po słabym meczu wygrywa farciarsko jedną bramką. To co zrobił Palop zdarza się raz an milion i nikt tego od bramkarza nie wymaga.
Casillas, Buffon, Cech czy nawet Dudek - to są/byli bramkarze, którzy regularnie wygrywają dla swojego klubu 4-5 meczy w sezonie. Jeśli nie więcej.
Boruc niestety ma w reprezentacji bilans ujemny, bo zawalił co najmniej dwa mecze. Jest to o tyle irytujące, że w Celticu w LM kilka razy dokonywał już cudów w bramce i wygrywał im przegrane mecze. Niestety w kadrze nie prezentuje podobnej formy.
|
yyy tyle, że taki Iker 'ma' Ruuda, który zawsze strzeli gola z 'dupy' w 90 minucie. Czyli to wina Boruca, że bronił świetnie z Niemcami, Austrią czy Chorwacją, ale niestety, nie było komu strzelać goli dla Polski.
Naprawdę, nie jestem w stanie pojąć Twojego toku myślenia.