|
Niestety ale ta FIFA to jest pomyłka na całej linii. To jest organizacja, która rządzi się całkowicie swoimi prawami.
Ich decyzje są uzależnione od grubości portfela stron oraz towarzysko-politycznych układów a przez to często gęsto całkowicie niezrozumiałe.
Piłkarzyk chciał skorzystać z prawa Webstera - ok, jego sprawa. Niemniej z przedstawionych przez Wisłę faktów wynika, że nie zachował należnej procedury (brak podania w swoim oświadczeniu klubu, który do którego odchodzi oraz brak wpłaty kwoty tzw. wykupnego) a zatem biorąc pod uwagę podstawowe zasady formalnoprawne decyzja FIFA powinna być jednoznacznie korzystna dla klubu.
ALe gdzie tam, jakaś Wisła z jakiejś Polski - trzeba ich przykładowo udupić.
Na mocy tego precedensu piłkarzyki mogą sobie machnąć jakimś papierkiem i po prostu odejść do innego klubu. Ciekawe czy decyzja byłaby podobna, gdyby chodziło o grajka z Premiership, Bundesligi itp.
Co do winy Bednarza to nie jestem taki przekonany - bo biorąc pod uwagę powyższe to postępowanie Kokoszki było sprzeczne z dotychczasowym stanowiskiem FIFA więc Bednarz miał prawo oczekiwać że racja jest po stronie klubu.
Podobnie z ostatnim zamieszaniem wokół kuratora w PZPN - jak Putin rozwalił rosyjską federację w diabły to nikt słowa nie powiedział no ale przecież ruska kasa finansuje bezpośrednio i pośrednio 1/4 klubów a i FIFĘ pewnie też. To paluszkiem nie kiwnęli. A jak Misza Iglasty był w zagrożeniu to od razu wykluczenie.
Taka ich logika portfelowa.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|