|
Zbychu - nie baw się w konstytucjonalistę - prowadzenie polityki zagranicznej to nie jest to samo co współdziałanie w zakresie wyjazdów na szczyty.
Zanim coś napiszesz to pomyśl nad tym co chcesz napisać.
Głównym problemem tego szczytu jest Traktat Lizboński i o ile Traktat jak traktat - chce go i Kaczor i Tusk o tyle polecenia pani cesarzowej Merkel wydaja się dla potomka żołnierza z wehrmachtu priorytetowe i wiążące.
Cały zgiełk jest zasłona dymną.
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43
|