Ja do Mauro mam taki a nie inny stosunek. Uważam ,ze nie powinien już grać, zwyczajnie nic nie wnosi do gry. Także byłem przeciwny podpisywaniu z nim nowej umowy, bo uważałem, że za takie pieniądze, jaki mu zaoferowano, można było ściągnąć dużo lepszego defensywnego pomocnika. Ale ileż to wyczytałem pod swoim adresem.

Ale jakby na to nie patrzeć to była dość istotna rozgrywka dla przyszłości naszego klubu. Także z tej decyzji, dzięki Bogu, wyciągnęliśmy wnioski. Już nie podpisujemy nie wiadomo jakich kontraktów, tylko motywacyjne. Tak wiec niby przepłaciliśmy ale ile zaoszczędziliśmy? Jak sięgam pamięcią wstecz, to przypominam sobie jaką stworzono nagonkę na prezesów, że jak nie podpiszą to będą na zawsze wyklęci z historii Wisły. Straszono, że bodajże FC Basel chce go wsiąść od reki

. W gazetach chwytające za serce artykuły o biedzie w Argentynie itd. Wszystko to złożyło się na to ,ze dzisiaj mamy bardzo dobrze opłacanego nieroba, który zabiera miejsce innym. Z drugiej strony trudno się dziwić Skorży, że go wpuszcza, bo z drugiej strony, co ma posadzić tak drogiego zawodnika na ławie?MU ani CHFC nie jesteśmy, więc na wydfawanie pieniędzy ot tak pozwolić sobie nie możemy, wieć niech chociaż facet przewraca się z piłką. Problem tez w tym ,ze nikt go nie kupi. I tak chłop utrzymuje się w Wiśle.Wiem ,ze to dość naiwne tłumaczenie, ale czym tłumaczyć wystawianie Cantoro w pierwszej jedenastce?Już teraz na jego miejsce powinien wskoczyć Baretto, co do tego nie ma wątpliwości.
Prawdopodobnie będziemy się z Cantoro męczyć jeszcze rok, i jestem pewien że zarząd nie podda się psychozie pokemonów i kibiców TF i nie podpisze nieroba na kolejny, choćby rok.