|
Dla mnie Cantoro to obok Baszczynskiego i Glowackiego LEGENDA Wisly. Szczerze mowiac to troche smieszne, ze za tyle lat gry macie do niego pretensje, ze mniej powaznie potraktuje mecz w PE czy
z jakimis leszczami w lidze. Wazne, ze w najwazniejszych meczach daje z siebie wszystko i szczegolnie w europejskich pucharach z silnymi rywalami byl nieoceniony. Tyle offtopu.
Co do meczu szkoda, ze szansy nie dostal Baretto (czyzby to jego koniec w Wisle ?, troche dziwne).
Kwiek wykorzystal swoja szanse.
|