Żmijka napisał(a):

|
A cóż mu ten trener takiego mu zrobił? Posadził na ławie?
|
Pewnie mu kazał ciężko pracować, no i biedny Mauro musiał rano wstawać żeby jeździć na wycieczki do fabryki żeby mu coś uświadomić i wbić do tej głowy pare rzeczy :(
edit: tak czytam temat i zeszła rozmowa na Cantoro to wg mnie ten pan nie powienien być już w Wiśle od dawna. Ten człowiek chodzi do pracy na boisko, co dzień trenuje żeby być lepszym, zarabia mnóstwo pieniędzy a swoją grą jak to ktoś trafnie ujął "obraża nasz klub" kawał chłopa a po jego strzale albo piłka gdzieś ląduje na trybunie co sie zdarza ciągle(już juniorzy celniej strzelają) albo poleci...tzn dotoczy się do bramki. Dramat.