Hamiltonowi i Massie juz zaczyna sie gotować w główkach bo znowu presja jest ogromna.i dobrze.licze po cichu na powtorke z ubieglego roku kiedy 3.kierowca klasyfikacji generalnej majac spora strate dokonał cudu(przy pomocy nagrzanego Lewisa

) i został mistrzem.takze do boju Roberto!!!