Po takim meczu można odzyskać wiarę w naszą nieszczęsną reprę. Czesi to już nie tak dobra drużyna jak 4-5 lat temu, ale jednak wciąż poziom wyżej od nas. Pepiki były poza tym bardzo pewne siebie więc miło było ich sprowadzić na ziemię.
Najlepsi na boisku Błaszczykowski i Roger. Bramki z Brożka z takiej odległości za bardzo sobie przypomnieć nie mogę.
Cudna była publika. Dwa razy hymn państwowy i zaraz po nim jebać PZPN. Jeszcze oczywiście Leeeeooooo i fajnie było

.