mr_kwolf napisał(a):

|
Całośc 1,750mln euro ok, w meczu z Polonią Bytom jakiś drwal mu wchodzi ostro, łapie kontuzje (zerwanie wiązadeł), pół roku poza grą, płacić mu trzeba cały czas, później wraca ale już nigdy nie dochodzi do formy i staje się drugim Dawidowskim. Jesteśmy prawie 2 mln w plecy. Fikcja? nieee, poprostu skoro stało się Dawidowskiemu jemu też się tak mogło zdarzyc
|
OK, Dawidowski jest jedynym przypadkiem i trudno zdarza sie, Niedzielan dostaje malo kasy, a pozatym mozna tak traktowac kazdy mozliwy transfer. To co ma powiedziec np Real wydajac 50mln euro za zawodnika, no przeciez moze go cos potracic na nastepny dzien to lepiej nie wydawac...
Ja nie mowie ze Nei jest swietnym zawodnikiem, ale troche tych goli nastrzelal w lidze u siebie. Wlasnie dokladnie tego przykladu z Barcelona nie napisalem, tylko ominalem bo to bylo SF i przeszedl do rzeczy normalnych. Wlasnie biznesem jest kupienie grajka w takim wieku ktory moze jezcze dobre 5 lat na niezlym poziomie grac. Jaka masz pewnosc ze kupujac zawodnika 20 letniego, ktory uznawany jest za wielki talent, strzelajacego po iles nascie goli np za 1 mln euro, nie zacznie nagle tracic formy i stanie sie cieniem zawodnika?
Kazdy transfer niesie za soba jakies ryzyko, kazdy moze zlapac kontuzje badz tez nie. Wlasnie na tym polega caly biznes, to jest tak jak z pilka nozna, czasem trzeba zrobic krok w tyl zeby zrobic 2 kroki do przodu, tj trzeba na poczatku wydac troche tej kasy po to zeby albo zawodnika sprzedac albo zeby zwiekszyl jakosc druzyny i pomogl jej w zdobywaniu mistrzostwa czy awansu do kolejnych rund w pucharach. Skoro mozemy znalesc niezlych darmowych grajkow typu Diaz, Marcelo czy Singlar, to znaczy ze wydajac 500 tys euro badz 1 mln mozemy znalesc duzo lepszych, ktorzy moga od zaraz wzmocnic druzyne (choc akurat Marcelo zaraz wygryzie Clebera, mysle ze od wiosny juz Cleber lawa)