Wyświetl pojedynczy post
Wilku
lupus albus
 
 
Od: 09.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2011
Stary 11.10.2008, 01:20
sambo napisał(a):Wyświetl post
ee tam Wilku jaka tam znowu kłótnia
Sambo był cudzysłów?



Cytat:
Nie mamy już żadnego wyboru - jeśli jest jakiś to wskaż.
Ale masz na mysli wybór kiedy?

Przy uporzadkownych kwestiach wewnetrznych jak najbardziej.

Porównaj czasy Łokietka i spuścizne Kazia Wielkiego, kilkadziesiat lat różnicy - a jaka kolosalna zmiana?
A czy jakoś rozwój przyspieszył?
To sredniowiecze i to sredniowiecze...

A więc mamy. Wykorzystać WE (kasa póki mamy szanse być na plusie), a jednocześnie sypac piasku w te tryby ile wlezie. I warować przy najwazniejszych kwestiach - jakby to smiesznie nie zabrzmiało - powstrzymac kulturowy marksizm. To w kwestiach ogólnych, a gospodarczo to wiemy...


A zewnętrznie? - wystarczy spojrzenie na mape. Rosja zaplecze surowcowe, Europa zbyt. I problem tkwi jak wiemy w braku tych surowców.. i tu kwestia odpowiednich decyzji. I przykro mi nazwijmy pewne rzeczy po imieniu lepiej byc pro forma lennikiem Moskwy majac całkowita swobode wewnątrz, niż lokajem czy wykidajłem Waszyngtonu czy Berlina. To troche kwestia psychologiczna do przełamania, ale skoro Niemcy mogli sie stac naszymi "braćmi" Jewropejczykami.. nawet mozna dac właściwe porównanie femistka uważa że *****a jest bardziej wolna uprawiajaca swój "zawód", niźli kobieta bedaca katoliczką i bedaca przykładną matką kilkorga dzieci.

Oczywiście pytanie jest inne czy Rosja sama nie jest trupem. A tego na dzisiaj nie wiemy... właściwie kto wie może i oni nas potrzebują aby ich Azja nie zalała. Nawet na tym można wiele ugrać, że to nie jest jednokierunkowe. I z naszego punktu widzenia jest sens aby granica tego kraju przebigała na Amurze i Oksosie, a nie na Wołdze gdzie za nią kłębią sie miliony Kitajców czy Pohańców, czekających aby ruszyć w stosowniej chwili na półwysep przyklejony do Azji.

Walczmy o to co możemy wygrać (1), ostro szczekajmy o to co może zrobić nie możemy przy własnym potencjale ale gdyby pojawiła się szansa(2).. ale jeśli mamy gówno do gadania patrzmy co się nam bardziej opłaca, albo bedzie(3) (czyli szlaban na uznanie Kosowa (nr 2) ale poparcie Osetii (nr3))


Sambo właściwie problem w tym że ja sam nie wiem czym jest Rosja dzisiaj. Czy wróciło carstwo, jesli tak to zastanawiać sie nie ma nad czym, jesli to tylko zewnetrzne pozory a proces gnilny jest tak posuniety że obecnie mamy do czynienia wyłacznie z pudrowaniem trupa, to może i tak warto... coś zawsze osiągnać sie da na bardziej partnerskich stosunkach, ja np. dziisaj nie widze możliwości utrzymania się Rosji na Amurze gdyby Kitajce ruszyły bez jej wsparcia.. i jeszcze jedna kwestia.. bliskosć cywilizacyjna a jednocześnie nasza wyższość w tej kwestii (zresztą - kogo pociąga jodłowanie jakiś grubasów z Alp, a kto lubi potańczyć przy Kalince? )

Ale czy to jest odpowiedź...?

Z tym że znowu zagladnijmy w historie...czym był Rzym przy Etruskach? Zwykła "wsią" jednych z wielu latyńskich (grup jezykowych) chłopów..

I oczywiscie wiem że aby wykorzystać czy jakoś się wywinąć nie mogą kierować nami mopsy ze styropianu.. czy aferałowie. I tu tkwi problem... d***kracja, czy raczej totalne gówno w postaci merdiokracji..



Szanse są, z kazdego bajora można się wydostać tylko trzeba wiedzieć jak, i co najważniejsze trzeba chcieć.


Cytat:
Wczoraj w Wiedniu odsłonięto popiersie Che Guevary - to jest symbol dzisiejszej Europy. Zbrodniarzowi z drugiego krańca świata funduje się pomniki.
Buzer..

Jak się mozna przejmać co robi grupa Niemców, która wyparła się własnego narodu tylko dlatego aby móc udawać poszkodowanych przez... Niemców?

Cytat:
Ostatnimi czasy mam zetknąłem się z "ludźmi Islamu" w pełnym tego słowa znaczeniu i zobaczyłem w nich przyszłość. To po prostu czuć. To są ludzie, którzy nauczyli się robić biznes a jednocześnie pozostał w nich jancarski, dziki instynkt. Podczas gdy w naszej części świata odsłania sie pomniki zbrodniarzom lewackim u nich odsłania się pomniki związane z żywą tradycją ich dotyczącą i związana z ich tożsamością religijno-narodową. Podczas gdy u nas single to model na życie - u nich to rodzina z sześciorgiem dzieci. Podczas gdy u nas panuje prawdziwy socjalizm prawny u nich panuje przekonanie, że to prawo jest dla nich a nie odwrotnie. Długo by wymieniać .
Pytanie z kim miałes do czynienia.
Sfery wyższe?

Zresztą.. VIII-Xw.. szczyt rozwoju i to w skali całej planety.. medycyna, higiena, literatura, poezja itd. (a jednoczesnie jak wielki musieli przeżywac kryzys u szczytu gdy w X. w zbuntowani niewolnicy słowiańscy przez prawie 10 lat w pł. Afryce tworzyli wokół jednej twierdzy własne państwo..?)) i co im to dało? Nic. Ta religia ogranicza - Hindusi (poganie) czy Kitajcy tu tego nie ma.



Cytat:
Przykład islamu a przecież są jeszcze Panie "Chińczyki" i "Hindusy" - jest sporo konkurentów do przejęcia naszej cywilizacji
Owszem ale w jednym wypadku - biologicznym. Islam jest "straszny" ale tylko dla nas, gdy odsłonimy brzuch.. tylko dlaczego on nie jest tak groźny dla samej Azji..? Rzeczywiście Pakistan trzyma Indie za twarz, ale.. jest problem pół zachodu Pakistanu to nie ziemie hinduskie a irańskie.. a sam Islam to religia semicka i de facto biedoty tamże.. W Chinach mamy Ujgurów (lud turecki) ale nie samych Kitajców, i jeszcze Indonezja... Właściwie można to porównywac do sytuacji u nas.. tylko dowcip w tym że to my uznajemy Kosowo..

I jeszcze jedna kwestia Ameryki (dwóch Ameryk).. kończy się okres dominacji Anglosasów nad Łacinnikami, i to coraz bardziej widać... a taki "brazyliania" czy "urugwa" ma z nami więcej wspólnego niż WASP z USA.. zresztą dla mnie akurat nawet wiecej niż Szwab z Niemiec.. to też trzeba brać w rachubę, patrząc na klocki jakie są na tej naszej Ziemi..

Tristan, Scytowie, Niniwa 2, Prawicowe czytanki, St. Michalkiewicz, NSZ, Keine Grenzen
Lew Dawidowicz Bronstein vel Trocki: ''Należy wysunąć hasło rewolucyjnego unicestwienia państwa narodowego. Domowi wariatów kapitalistycznej Europy, trzeba przeciwstawić program Socjalistycznych Stanów Zjednoczonych Europy, jako etap na drodze do Zjednoczonych Stanów całego świata''.