ZDAŁEM

za drugim podejściem. Ale egzaminator to był straszny sukinkot, nie życze nikomu, aby miał z nim jazdy. Nie będę się rozpisywał o nim bo nie wart tego. W każdym razie nie popełniłem powaznych błedów i zdane

amauri,trzymam kciuki.
A teraz powiedzcie mi, co ja mam teraz zrobić?

Znaczy iść zapłacić za to prawko? i gdzie dokładnie? Tego capa wolałem nie pytać...