gigant napisał(a):

Nawet fajnie się to czyta, jest pewne małe ale....
Możemy sobie żyły wypruć śpiewając pochwalne piesni dla Skorży a i tak - zadecyduje Cupiał.
Możemy sobie żyły wypruć napierdalając na Skorżę, a i tak - zadecyduje Cupiał.
Możemy zrobić tysiąc transparentów za, a i tak - zadecyduje Cupiał.
Możemy zrobić tysiąc opraw przeciw, a i tak - zadecyduje Cupiał.
Możemy protestować słusznie lub nie, a i tak - zadecyduje Cupiał.
Jednym słowem, możemy pocałować w dupę Cupiała, a i tak On zadecyduje w który pośladek.
|
Gigant, pierwszych 6 linijek w rzeczy samej prawda, w siodmej zajechales o dwa mosty za daleko
BC oczekuje konkretnego wyniku. A w tym przypadku wynik sportowy przeklada sie na finansowy. Ponieslismy kleske. Nie ma grup PUEFA i jak dotad udalo nam sie to jeden jedyny raz w historii. Jak na ambicje Wisly to bardzo slaba statystyka i jesli BC zabraknie cierpliwosci po tylu nieudanych probach to bedzie to nawet nie tyle wypadkowa porazki obecnej druzyny, ale bagaz z kilku sezonow. Kompensacja kilku porazek pucharowych. Niestety moze to spasc na glowe Skorzy, ktory jest znacznie lepszym trenerem niz Okuka, Engel czy Liczka. Pozostaje jeszcze kwestia kto ma jakie ambicje, niektorzy zapomnieli o tej porazce z TT na drugi dzien, zapewniam cie, ze inni beda ja trawic do konca pazdziernika. Cupial ambicje zawsze ma duze. Nie po to budowal potege Wisly.
Na marginesie popieram Skorze, chcialbym zeby pracowal dluzej w Wisle, zeby dostal REALNE wzmocnienia kadry na newralgicznych od lat pozycjach (na razie Wisle tylko oslabiano za jego kadencji, Kosa, Paulista, Blaszczyk). Najwazniejsze teraz to wygrywac w lidze, pobic KSC w obu meczach derbowych i przejsc dalej w PP, wtedy zobaczymy na koniec rundy jaki bedzie bilans strat i zyskow i co pokaze zespol.
HENRYK TOMASZ REYMAN (1897-1963) – piłkarz (środkowy napastnik), podpułkownik Wojska Polskiego. Walczył w I wojnie światowej, wojnie polsko-bolszewickiej, w czasie powstań śląskich, uczestnik kampanii wrześniowej, ranny w bitwie nad Bzurą. Dowódca I batalionu 37. pułku piechoty z Kutna. W latach 1910-1933 występował w Wiśle Kraków, w barwach której w latach 1927-33 grając w lidze zdobył 109 goli. 9-krotny reprezentant kraju, w 1924 kapitan reprezentacji na Olimpiadzie w Paryżu.