Prezydentowa napisał(a):

Teraz już nic, ale był jakiś taki krótki film animowany 3D. Kobieta w pustym pociągu. Ciemność, wiatr, muzyka "grozy", czyjaś ręka zamienia jakieś przewody i zaczyna się ulatniać zielony gaz. Rozłazi się wszędzie. Ujęcie z zewnątrz - ta kobieta, przerażona, stuka w szybę, krzyczy. Jakieś szybkie urywki, ogólna ciemność. Potem ona się wydostaje na korytarz i biegnie przed siebie. Wrażenie, że z wszystkich stron coś się czai. Po jakichś 5 minutach takiego biegania i panicznego szukania wyjścia kobita się przewraca. Jak wstaje to przylatuje ćma, robi się jasno i film się kończy. Całość bez słów, tylko z taką wariacką, niemal psychodeliczną muzyką. Animacja w formie takich szybkich urywków... W nocy bym tego nie chciała oglądać...
O co chodzi...?
|
To mniej więcej tak:
Siedzi kibic na Kałuży, dosłownie i w przenośni, bo się zlał.
Cytat:
|
Ciemność, wiatr, muzyka "grozy"
|
Spiewa sam WTSK, reszta rycerzy znowu śpi
Cytat:
|
zaczyna się ulatniać zielony gaz. Rozłazi się wszędzie
|
Wyjebało lodowisko
Cytat:
|
Ujęcie z zewnątrz - ta kobieta, przerażona, stuka w szybę, krzyczy.
|
Swistak dwa lata temu, jak uciekał pod naszym stadionem w szukaniu ratunku do pał.
Cytat:
|
Jakieś szybkie urywki, ogólna ciemność
|
Swistak dostał w pysk.
Cytat:
|
Wrażenie, że z wszystkich stron coś się czai
|
Majewski i Tabisz, wysłannicy Wisły
Cytat:
|
Po jakichś 5 minutach takiego biegania i panicznego szukania wyjścia kobita się przewraca. Jak wstaje to przylatuje ćma, robi się jasno i film się kończy. Całość bez słów, tylko z taką wariacką, niemal psychodeliczną muzyką.
|
Koniec snu icków o ekstraklasie z hymnem Maleńczuka w tle.