4fan_player: pijesz do mnie?
Przecież to nie wyssane z dupy twierdzenie, że im mocniejsi rywale tym mocniejsza Wisła... yyy... niektórzy zapominają co kiedyś pisali zdaje się...
Konradzie ależ zaskoczę Cię - NIE

Nie cieszę się z porażek Wisły z Odrą, czy remisami ze słabym Górnikiem...

Tylko rączki załamuję kiedy nie potrafimy sobie z takimi zespołami poradzić, co świadczy jedynie o tym, że nie mamy czego szukać w Europie z tak małą ławką rezerwowych.
Owszem, nie łechczą mnie sukcesy Lecha vel. Amiki na arenie europejskiej jak łechtały sukcesy Wisły Kasperczaka, czy nawet przypadkowe, bądź nieprzypadkowe (zależy jak na to spojrzeć) zwycięstwo z Barceloną, tudzież pogrom na izraelskim Beitarze, ALE na pewno nie powodują w mym sercu smutku i skrzywienia emocjonalnego jak u niektórych...
A i jeszcze jedno

Na pewno nie będę rozpaczał (wbrew myśli niektórych) jeśli Lech nie podoła swoim grupowym rywalom.
Po 100kroć: SŁABY LECH/LEGIA I INNE ZNACZĄCE COKOLWIEK W POLSKIEJ LIDZE KLUBY = SŁABA WISŁA!!