mic napisał(a):

Teraz już nic, ale był jakiś taki krótki film animowany 3D. Kobieta w pustym pociągu. Ciemność, wiatr, muzyka "grozy", czyjaś ręka zamienia jakieś przewody i zaczyna się ulatniać zielony gaz. Rozłazi się wszędzie. Ujęcie z zewnątrz - ta kobieta, przerażona, stuka w szybę, krzyczy. Jakieś szybkie urywki, ogólna ciemność. Potem ona się wydostaje na korytarz i biegnie przed siebie. Wrażenie, że z wszystkich stron coś się czai. Po jakichś 5 minutach takiego biegania i panicznego szukania wyjścia kobita się przewraca. Jak wstaje to przylatuje ćma, robi się jasno i film się kończy. Całość bez słów, tylko z taką wariacką, niemal psychodeliczną muzyką. Animacja w formie takich szybkich urywków...

W nocy bym tego nie chciała oglądać...
O co chodzi...?