Wyświetl pojedynczy post
JohnnyH
Senior Member
 
Od: 08.2003
Skąd: Z drugiej strony baru...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#264
Stary 07.10.2008, 12:53
Widzę że niektorzy jak nie idzie zapodają bzdety w stylu........Ci Panowie się wypalili. Pragnę przypomnieć niektórym wypalaczom co było pisane na tym forum po tym jak zajęliśmy 8 miejsce w lidze. Wtedy też wypaleni byli Baszczu, Sobol, Brożki, Mauro, Zieniu i Głowa. Ni stąd ni z owąd w następnym sezonie Ci wypaleńcy zdobyli przy wydatnej pomocy kolejnego wypaleńca Kosowskiego Mistrzostwo Polski. Gdzie tu sens, gdzie logika. Jak rozumiem Zieniu wypalił się w ciągu ostatniego lata, Baszczu wypalał się na ławce z Górnikiem Zabrze, wypalony walczący jak lew na boisku Sobol (notabene robi to w każdym meczu) strzelił bramkę na 1-1, a oznaką wypalenia Głowy jest kolejny w karierze samobój - idąc tym tokiem myślenia Głowa wypalony był już lata temu. Jedynym zawodnikiem ktory zaliczył znaczny regres w porównaniu z czasem Heńka (bo jak rozumiem to właśnie do tych zawodników adresowane są historie o wypaleniu) jest Mauro. Tylko że ten facet nie wypalił się jako sportowiec, trudno mu odmówić ambicji. Jego problemem jest......motoryka która ze względu na wiek nie pozwala mu biegać tak długo i w takm tempie jak miało to miejsce kiedyś. Panowie, prosze was o trochę rozsądku a nie walenie z grubej rury kompletnie na oślep.

Co do samego meczu to niestety sprawdza się scenariusz z wiosny ubiegłego sezonu. My defacto nie mamy argumentów w ofensywie i wystarczy dobrze poukładana w obronie drużyna + brak szczęścia i nie radzimy sobie z żałosnym Górnikiem, Cracovią czy marnym Totenhamem. Zastanawia mnie jak długo jeszcze będziemy grać 4-4-1-1 z Łobodzińskim królem dryblingu na boku. Mam wrazenie że nasz trener nie wyciąga wniosków z poprzednich spotkań. Był w Londynie na prawym skrzydle Boguski i gra szła do przodu. Jaki sens miało ściąganie Diaza i wpuszczanie za niego na ostatnie minuty demona prędkości Mauro. Niestety Mauro na chwilę obecną (i wątpie żeby coś się zmieniło w tym aspekcie) nadaje się żeby wejść i swoimi kółeczkami przytrymać piłkę gdy mamy pewny wynik a nie gdy wynik trzeba gonić. Kolejna kluczowa wg. mnie sprawa to fakt że dzięki staraniom RN gramy od zimy w tym samym składzie i przykro to przyznać ale w połowie rundy jesiennej my nadal nie mamy podstawowej jedenastki. Raz gra Jirsak, raz Cantoro, raz Diaz, raz Boguski, raz Łobodziński......o co chodzi Niestety Pan Maciek chyba za bardzo zapatrzył się w Beniteza bo stosując tak dużą rotację (pomijając kontuzje które wymuszają pewne rozwiązania) w tak nierównym jeśli chodzi o umiejętności składzie obniża wartość tego zespołu. Tak było choćby z Cracovią. Smuda gra tą samą jedenastką mimo tego że miał zbliżoną ilość gier do rozegrania. Jak można wypracować pewne schematy gry jeśli obok Sobola raz gra Mauro, raz Diaz, a raz Jirsak. Jak może zgrać się Baszcz z Boguskim jeśli raz to właśnie Rafał gra na skrzydle a raz Pan drybler z jednym zwodem. Przez brak zrozumienia gra z klepki praktycznie umarła (jeśli istnieje to nie wiele z niej wynika) i powróciliśmy do grania długich piłek na osamotnionego Pawła Brożka.

Wg. mnie to są rzeczywiste problemy które widać było gołym okiem na meczu z Górnikiem i w dotychczasowych spotkaniach rundy zarówno wiosennej jak i jesiennej.

Pozdrawiam

P.S. Kwestii Pawełka nie poruszam, wszak leżącego się nie kopie.
Żuraw my personal Jesus
Odpowiedz cytując