|
W drugim meczu porażka po bardzo wyrównanym meczu.
MKKS Zabrze - Wisła Kraków 80:76 (25:24, 16:21, 21:13, 18:18)
Zabrzanie po zaciętym spotkaniu wygrali na własnym parkiecie z Wisłą Kraków. Losy zwycięstwa ważyły się praktycznie do ostatniej minuty spotkania.
Gospodarze rozpoczęli mecz słabo skoncentrowani, czego efektem było prowadzenie Wisły 5-0 już po pierwszej minucie spotkania. Dodatkowo, kiedy w czwartej minucie za trzy pkt. trafił Piotr Kunowski wydawało się, że krakowianie wygrają I kwartę. Podopieczni trenera Mariusza Niedbalskiego wzięli się jednak za odrabianie strat i po 10 minutach prowadzili 25-24. Doskonale w tym fragmencie spotkania spisywał się Tomasz Gembus, który zdobył 10 punktów w ciągu ośmiu minut. W drugiej odsłonie nieznaczną przewagę ponownie uzyskali Wiślacy. Spod kosza sporo punktów zdobywał Łukasz Pająk, a z półdystansu celnymi rzutami raził Kamil Kamecki. Mimo wszystko, dobre akcje w defensywie pod koniec II kwarty pozwoliły koszykarzom z Zabrza zakończyć I połowę tylko cztero punktową stratą.
Po przerwie w drużynie MKKS-u ciężar gry wziął na swoje barki doświadczony Joachim Pawlik. Jego celne rzuty zza linii 6,25 m pozwoliły doprowadzić do remisu. Chwilę później gospodarze wyszli na ośmiopunktowe prowadzenie po skutecznej dobitce Adama Wilkina (zdobył 8 pkt. w III kwarcie). Podopieczni trenera Jana Długosza nie zamierzali się jednak poddawać. W ich szeregach przebudził się Michał Dudziewicz. Po 30 minutach rezultat wynosił 63-58.
Gdy w 36 minucie meczu Wilkin trafił jeden rzut osobisty i wyprowadził zabrzan na siedmiopunktowe prowadzenie wydawało się, że już nic nie może zagrozić gospodarzom. Zaprzeczyć temu jednak zamierzał Jakub Dwernicki. Jego skuteczne rzuty doprowadziły do stanu 76-75 na 60 sekund przed końcem spotkania. W końcówce zatriumfowało jednak doświadczenie i to MKKS schodził z boiska jako zwycięzca.
Jan Długosz (trener Wisły): Przegraliśmy minimalnie. Zagraliśmy trochę słabiej w obronie niż normalnie, gorzej też wypadliśmy na desce. Porażka na wyjeździe z Zabrzem czterema punktami nie jest dla nas żadną ujmą. Gratuluję zwycięstwa przeciwnikowi.
Wisła: K.Kamecki 17, J.Dwernicki 16 (3), Ł.Pająk 12, M.Dudziewicz 11 (2), P.Kunowski 11 (2), W.Stanisz 4 (1), S.Czepiec 3, D.Mikina 2, A.Banach 0, D.Depta 0.
Ostatnio edytowane przez CVC : 07.10.2008 o godz. 11:49.
W Polsce mamy wielu wrogów i stoczonych z nimi bójek
Jesteśmy Śląsk Wrocław - Nam należy się szacunek !
------------------------------------------------------------------------------
ŚLĄSK-WISŁA-LECHIA
|