Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4124
Stary 06.10.2008, 00:25
czesiu

Jestem już zmęczony tym brakiem mądrych decyzji Wisły Cupiała i TFK. Ale nie wolno się poddawać i naprawdę warto mocno pochylić się nad naszą Wisełką.

Ja osobiście proponowałbym klubowi pracę od podstaw. RN WK powinna wykazać więcej zaangażowania się w Wisłę i wyjść z szerokim planem strategicznym dla Wisły. Cupiał powinien jednego ze swoich zaufanych ludzi z TFK, najbardziej predysponowanego do filozofii piłki nożnej, mianować szefem RN WK i dać mu szerokie kompetencje, jakby drugie po nim osobiście, gdzie RN TFK będąc pewna swojego człowieka, zaufała by mu całkowicie, że będzie działał na rzecz wyprostowania spraw Wisły w bezpiecznym dla TFK i Cupiała kształcie oraz przy założeniu, że intencją TFK będzie stworzenie samowystarczalnego klubu, opartego o sukcesy europejskie. Ten prezes RN powinien być niezmienialny i stanowić gwarancję ciąglości zdarzeń na Wiśle. Nie powinien on mieć żadnych innych zadań pod sobą, tak jak to było do tej pory, gdy funkcjonariusze RN WK, byli jednocześnie zaangażowani w zadania w samej TFK. Jego prawą ręką powinien być prezes klubu, który też powinien być stały i maksymalnie oddany sprawom spółki i którego zadaniem byłoby nadzorowanie wszystkich działów Wisły, ze szczególnym naciskiem na finanse i merketing. Trzecią osobą stałą w klubie, powinien być dyrektor sportowy, aby ciągłość polityki transferowej, niezależnie od zmian trenerskich czy innych, zawsze była zachowana, którego zadaniem byłoby zbudowanie skautingu Wisły w możliwie najszybszym czasie. Prezes RN powinien co kwartał dokonywać oceny pracy wszystkich ogniw Wisły i w systemie rocznym, dokonywać zmian na pozycjach nie notujących postępu lub zaangażowania w Wisłę.

A teraz najbardziej nurtujące zadanie, jak stworzyć sprawny system transferowy w Wiśle. Ja zatrudniłbym oprócz Bednarza jeszcze zastępcę lub skauta głównego na kraj oraz drugiego na zagranicę. Wszyscy trzej na początek mieliby niezależne kompetencje, podczas przedstawiania prezesowi klubu swoich propozycji transferowych do klubu. Ich zadaniem byłoby potrójne przyglądanie się ( na miarę możliwości na żywo ) i ocena każdej propozycji piłkarza, niezależnie od tego czyją kandydaturą byłby ten piłkarz. Następowałoby posiedzenie działu sportowego i wspólna analiza wszystkich kandydatur. Wyniki głosowania wraz z protokołami , jak kto głosował, trafiałyby do prezesa RN. Po pierwsze taka potrójna selekcja, dawałaby większą gwarancję trafności wyboru a po drugie, prezes RN po okresie roku od sprowadzenia do klubu piłkarzy ( dwa okienka), miałby obraz, jak kto głosował za danym pilkarzem i czy w rzeczywistości piłkarz ten sprawdza się w klubie czy też nie i czy choć rokuje na przyszłość. Osoba najtrafniej oceniająca piłkarzy, po kilku latach powinna piastować stanowisko dyrektora sportowego Wisły na stałe a osoba najbardziej się myląca, powinna być wymieniona na kolejnego kandydata, być może spośród skautów dla Wisły pracujących w terenie. Nadal powinien być zachowany system selekcji piłkarzy jak i pracowników. Oczywiście kandydatury piłkarzy zawsze muszą być w zgodzie z możliwościami finansowymi klubu i zawsze muszą być alternatywne kandydatury w razie nie dogadania się z jakimś piłkarzem czy klubem. Prezes klubu czy RN nie jest fachowcem aby decydować, którego piłkarza przyjąć a którego nie i czynnik finansowy przy zbliżonych parametrach, nie powinien dla prezesa być żadnym wyznacznikiem jego ostatecznej decyzji co do przedstawionych mu kandydatur. Propozycje powinny być na tyle kompatybilne z możliwosciami klubu aby ustalona lista priorytetów trenera, dokonana przez dział sportowy, była dla prezesa wyznacznikiem jego decyzji ostatecznej.



Strategicznie TFK powinna przyjąć zasadę, że początkowo być może przyjdzie jej zainwestować dodatkowe pieniądze w bazę szkoleniową wraz z hotelami, co zawsze będzie środkiem trwałym i zwrotnym. Dział sportowy powinien zaproponować wybranemu przez siebie trenerowi od młodzieży i rezerw Wisły, zbudowanie systemu szkolenia piłkarzy na dwóch różnych etapach. Młodzieżowym i bezpośredniego zaplecza kadry pierwszego zespołu. Moją ideą byłoby zatrudnienię doświadczonego fachowca od młodzieży z zagranicy i powierzenie mu zbudowania systemu szkolenia od podstaw.

Obecnie trener Skorża powinien wraz z Bednarzem dokonać rachunku sumienia własnego i swoich poprzedników i dokonać mądrej oceny poszczególnych piłkarzy na wszystkich Wiślackich szczeblach szkolenia, włącznie z 1 kadrą. Piłkarzy zbędnych trzeba pożegnać i nie bać się także pomyłek za swojej już bytności w Wiśle , do jakich zaliczam transfer Niedzielana i Łobodzińskiego. Wydaje mi się, że czynienie z Piotra Brożka obrońcy Wisły nie jest na miarę wyzwań stojących przed klubem a zwłaszcza tych europejskich. Podobnie rzecz się ma z bramkarzem. Inne niezbędne do obsadzenia pozycje w ofensywie są raczej powszechnie zauważalne. Duża część piłkarzy już będących u schyłku kariery i bez formy, także powinna już teraz stawać się do końca swych kontraktów, bardziej rezerwą dla swoich następców, aby ich wymiana była w miarę płynna dla klubu. Wiem, że wiąże się to z koniecznością dofinansowania Wisły przez TFK w jakimś tam niedużym procencie ale taka jest logika sensu przekształcenia klubu niezorganizowanego w zorganizowany, tak aby w niedalekiej przyszłości, gra w LM czy UEFA stała się naturalną konsekwncją takiego strategicznego planu naprawy i rozwoju klubu. Tak trener jak i dyrektor sportowy, powinni sobie uświadomić wraz z całym klubem, że od teraz pomyłki transferowe nie powinny mieć miejsca w wydaniu jak dotychczas. Można zatrudniać lepszych lub najgorzej równorzędnych piłkarzy od poprzednich ale nie drastycznie od nich gorszych lub całkowicie nie nadających się do klubu mistrzowskiego. Wisła Cupiała to klub, gdzie nie ma miejsca na zbyt wiele nieporozumień a trafiać do niej powinni piłkarze z miejsca ją wzmacniający lub jako młodzi rokujący w szybkim czasie progres gry i grę w podstawowym składzie. Nie wolno nam zapominać przykrych lekcji z historii i je zniekształcać. Często wymieniamy Ładzie Kasperczaka a takich Kaczorowskiego, Kryszałowicza czy Switlicę oraz masę innych pomyłek dziwnie pomijamy. Podobnie jak i trzeba mieć odwagę i honor przyznać się do obecnych pomyłek i się z nich wycofać, aby interes Wisły wziął górę i aby uniknąć je w przyszłości i z podniesionym czołem, zabiegać o nowe transfery. Jedynym wyznacznikiem piłkarzy do Wisły, powinna być ich ocena przydatności pod kątem gry w pucharach europejskich, na które Wisła z uwagi na swoją sytuację i oczekiwania tak właściciela jak i kibiców, po prostu jest skazana. Dlatego odbudowywanie w Wiśle piłkarzy z trybun innych klubów, mija się zupełnie z celem. Trzeba patrzeć też na wydolność i zdrowie oraz charaktery piłkarzy i ich postawy życiowe . Naprawdę trzeba się mocno sprężyć aby sprostać wyzwaniom Wisły, w której zawsze powinni grać lepsi od gorszych, choćby nie wiem jak się nazywali i czyimi pupilkami byli a konkurencja powinna być tu najlepszym gwarantem sprawnej ławki rezerwowej.

Podobnej reorganizacji wymaga dział marketingu, gdzie regres stadionowy należy natychmiast powstrzymać, gdyż już za chwilę będziemy dysponowali bardzo nowoczesnym i pojemnym stadionem, który musi być rentowny dla klubu. Miernikiem oceny sprawności marketingowców, powinna być frekwencja na stadionie oraz popularyzacja klubu poza regionem Krakowa.

Na taki program naprawy i rozwoju klubu wszyscy pracownicy klubu a w tym także a może zwłaszcza - kibice, powinni odpowiedzieć z maksymalnym zaangażowaniem i mrówczą wręcz determinacją. Krok po kroku na miarę możliwości i nadchodzących, lepszych warunków funkcjonowania. Trzeba wytworzyć wokól klubu, potwierdzaną faktami, atmosferę budowy wielkiego klubu od zaraz, a zmiany na lepsze pojawią się samoczynnie, wraz ze sponsorami na miarę tak funkcjonującego klubu.

Resztę swoich uwag zawarłem w poprzednich postach, które są uzupełnieniem moich tutaj zawartych propozycji.

Ps. to już ostatni mój post aż do pierwszych oznak w klubie, że ktoś coś naprawdę zechce w tym klubie poprawić albo i nie.

Przepraszam wszystkich za obszerność moich tekstów, które są właściwie zarysem wielu wątków w nich poruszanych.

Może inni wreszcie także coś zaproponują od siebie a nie tylko będą krytykować lub narzekać albo wychwalać stan obecnej Wisły, gdyż nie uważam swoich uwag za jedynie słuszne ?
Ostatnio edytowane przez kot : 06.10.2008 o godz. 02:03.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując