|
z tym lala, to trochę przesadzacie, bo co jak co, ale i u nas tego nie brakuje więc bez spiny.
A to że u nas stawia sie na .......nięci,e a na Lechu, Widzewie na śpiewanie w kółko to raczej kwestia gustu/stylu
Mnie bardziej uderza inna rzecz:
ogólnie przylgnął swego czasu do nas stereotyp kibiców sukcesu, lansowany szczególnie tam gdzie nas nie lubią.
Czemu przy okazji meczów Lecha nie mówi się o kibicach sukcesu, a o frekwencji?
25k chuliganów/ultrasów?
Ci kibice potrafią uczynić niesamowity kocioł rytmicznie uderzając nogami - informuje Wojciech Łobodziński, który grał na tym obiekcie z reprezentacją Polski.
|