|
Już tu dużo jest napisane o naszej grze, ale to co mi się najbardziej rzuciło w oczy to sposób w jaki podszedł do tego meczu Piotrek Brożek, a raczej przeszedł obok niego. Mnóstwo strat piłki (w tym we własnym polu karnym!!!), wiele razy uprzedzony chyba przez Madejskiego, w ofensywie także nic nie pokazał. Drugi z braci także gorzej niż zwykle, ale może bardziej to wynikało z frustracji z powodu braku podań niż ze spadku formy. Marcelo dużo błędów, widac że jeszcze nie rozumie się dobrze z resztą defensywy. Zaskoczył mnie Łobodziński, oczywiście na plus, jedyny zawodnik, który w tym momencie wygrywa pojedynki 1 na 1, w odbiorze także nieźle. Singlar myślę, że bez większych błędów. Sobol oczywiście jedyny obok Clebera walczący zawodnik, jakby każdy podchodził do meczu jak oni i jeszcze może Małecki, to dzisiaj spokojhnie wygralibyśmy. Zmiany Cantoro i Niedzielana pozostawię bez komentarza, gdyż nie wniosły one nic do naszej gry. Ogólne było widać, że czwartkowa porażka siedzi jeszcze w główach naszych piłkarzy.
|